Pożar w Starym Zamku: akcja ratunkowa w Sobótce w ogniu emocji

W minioną sobotę mieszkańcy gminy Sobótka zostali zaskoczeni dramatycznym wydarzeniem, kiedy to pożar wybuchł w historycznym budynku mieszkalno-gospodarczym, znanym jako Stary Zamek, przy ulicy Okrężnej. Płomienie rozprzestrzeniły się błyskawicznie, wprowadzając chaos i strach wśród lokalnej społeczności. Zgłoszenie o pożarze natychmiast dotarło do strażaków z Państwowej Straży Pożarnej, którzy niezwłocznie rozpoczęli akcję ratunkową.

Natychmiastowa reakcja służb ratunkowych

Na miejsce zdarzenia jako pierwsze przybyły jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, które zastały dach i poddasze budynku w ogniu. Priorytetem stało się wezwanie dodatkowych sił do walki z pożarem. W akcji uczestniczyły jednostki z całego regionu, w tym JRG 6 i JRG 9 oraz kilka oddziałów OSP, między innymi z Rogowa Sobóckiego i Sobótki Zachodniej, co pozwoliło na skuteczne opanowanie sytuacji.

Bezpieczeństwo mieszkańców

Jeszcze przed przybyciem strażaków z płonącego budynku ewakuowały się trzy osoby. Niestety, jedna z nich wymagała hospitalizacji po interwencji Zespołu Ratownictwa Medycznego. Strażacy nie tylko podjęli działania mające na celu ugaszenie ognia, ale również przeszukali budynek, aby upewnić się, że nikt więcej nie został uwięziony wewnątrz.

Zaangażowanie służb wspomagających

Na miejscu obecne były także inne służby, takie jak Policja oraz Pogotowie Ratunkowe i Energetyczne, które odegrały kluczową rolę w zabezpieczeniu terenu i wsparciu działań ratunkowych. Dzięki ścisłej współpracy wszystkich jednostek udało się zapobiec większej tragedii. W działaniach brało udział aż 39 strażaków i 10 pojazdów ratowniczo-gaśniczych, co podkreśla skalę zaangażowania i determinacji służb w walce z żywiołem.

Efektywna koordynacja działań

Wieczorem pożar został w pełni opanowany, a strażacy zakończyli swoje działania. To trudne wydarzenie stanowi przypomnienie o nieprzewidywalnej naturze ognia oraz znaczeniu szybkiej i skoordynowanej reakcji służb ratunkowych. Pod kierownictwem doświadczonych oficerów, takich jak kpt. Sylwester Rychter i st. str. Agata Lewandowska z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, udało się uniknąć większej katastrofy.

Źródło: facebook.com/kmpspwroclaw