Toyota w Odry: Kierowca uratowany, akcja służb w toku!

W niedzielny wieczór, 4 stycznia, mieszkańcy ulicy Jagiełły w pobliżu hotelu Campanille byli świadkami niecodziennego zdarzenia. Samochód marki Toyota znalazł się w wodach rzeki Odry. Na szczęście, kierowca pojazdu zdołał opuścić tonący pojazd i samodzielnie dotarł na brzeg, zanim nadjechały służby ratunkowe.

Co doprowadziło do wypadku

O godzinie 19:31, policja ujawniła nowe szczegóły dotyczące incydentu. Okazało się, że 28-letni mężczyzna prowadzący Toyotę stracił panowanie nad kierownicą, co było wynikiem poślizgu na śliskiej nawierzchni. Nie odnotowano żadnych innych poszkodowanych, a badanie alkomatem potwierdziło, że kierowca był trzeźwy.

Reakcja służb ratunkowych

Po otrzymaniu zgłoszenia, służby ratownicze szybko przybyły na miejsce zdarzenia. Ich głównym zadaniem było zabezpieczenie terenu oraz upewnienie się, że w samochodzie nie przebywały dodatkowe osoby. Pomimo deklaracji kierowcy, że jechał sam, postanowiono przeszukać pojazd, aby rozwiać wszelkie wątpliwości. Damian Górka, oficer prasowy straży pożarnej, potwierdził obecność nurka, który sprawdził wnętrze zatopionego auta.

Wydobycie pojazdu z rzeki

Po upewnieniu się, że w Toyocie nie ma pasażerów, strażacy przygotowali się do wyciągnięcia auta z rzeki. Do realizacji tej operacji na miejscu zdarzenia pojawił się dźwig grupy ratownictwa technicznego, który miał kluczowe znaczenie w tej akcji.

Możliwe zakłócenia w lokalnym ruchu

Wydobycie pojazdu może wprowadzić utrudnienia w ruchu drogowym na ulicy Jagiełły. W przypadku konieczności użycia ciężkiego sprzętu na drodze, kierowcy oraz mieszkańcy są proszeni o zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie tego rejonu, jeśli to możliwe, by umożliwić sprawny przebieg działań ratunkowych.

Źródło: wroclaw.pl