Mężczyzna zamienił się miejscami z pasażerką, aby uniknąć mandatu za szybką jazdę
Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego we Wrocławiu w trakcie rutynowego patrolu na drodze S-5 natknęli się na nietypową sytuację. Podczas jazdy nieoznakowanym radiowozem, zwrócili uwagę na Audi jadące z prędkością 158 km/h, mimo że na tym odcinku obowiązywało ograniczenie do 120 km/h. Zarejestrowali to przy pomocy wideorejestratora.
Nieoczekiwane odkrycie za kierownicą
Decydując się na interwencję, policjanci użyli tablicy świetlnej, by nakazać kierowcy Audi zjechanie na pobocze w celu przeprowadzenia kontroli. Podczas zbliżania się do pojazdu, zaobserwowali, że samochód zwolnił do 70 km/h, a po zatrzymaniu się na poboczu, odkryli, iż za kierownicą znajduje się kobieta, chociaż wcześniej widziano tam mężczyznę.
Rozwiązanie zagadki
Po sprawdzeniu danych kierowcy i pasażerki w systemach informatycznych, policjanci napotkali na zaskakujące fakty. Okazało się, że mężczyzna, który początkowo prowadził pojazd, miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, co czyniło jego działanie przestępstwem. Kobieta, która przejęła kierownicę, nie miała uprawnień do kierowania samochodem, co stanowiło wykroczenie. W tej sytuacji dalsza jazda była niemożliwa.
Surowe konsekwencje prawne
Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 800 zł za przekroczenie prędkości, a na jego konto przypisano 9 punktów karnych. Dodatkowo, ze względu na złamanie sądowego zakazu, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci przygotowali również stosowne dokumenty dotyczące 28-letniej kobiety, które zostaną przekazane do sądu w celu dalszego rozpatrzenia.
Źródło: Policja Dolnośląska
